Wyniki I Iron Triathlonu - "eXtremalna sobota"
| Miejsce | Nr startowy | Nazwisko i imię | rocznik | czas [godz:min] | ||||||
| końcowe | pływanie | rower | bieg | pływanie | rower | bieg | końcowy [godz:min:sek] | |||
| 1 | 1 | 1 | 2 | 2 | Marteniak Cezariusz | 69 | 1:06 | 6:46 | 6:06 | 14:29:00 |
| 2 | 2 | 2 | 1 | 1 | Kuligowski Tomasz | 76 | 2:03 | 8:32 | 5:57 | 16:56:15 |
Relacja z imprezy Irziego Rajdera:
A jednak pierwszy prywatny triathlon na dystansie Iron odbył się !
O godz. 7:16 wystartowało dwóch zawodników: Kuligowski Tomasz i Cezary Marteniak. Pogoda niezbyt dopisała. Temp wody 21 stopni, powietrza ok 20. Rano nad jeziorem wisiała gęsta mgła przez którą nie było widać nawet drugiego brzegu. Zawodnicy po krótkiej rozgrzewce wystartowali w mleczną otchłań. Płynęli na wyczucie. Po pewnym czasie mgła zaczęła opadać i jak się okazało całkiem dobrze sobie radzą. Cezariusz zyskał szybko dużą przewagę nad Saintem. Początkowo zdawało się ze będzie to ok. 40 min, ostatecznie wyszło ok. godziny różnicy. Po wyjściu z wody zawodnicy wypili gorącą herbatę, posilili się i wystartowali na etap rowerowy. Przez Dobrą Szczecińską, Stolec do Jasienicy i z powrotem. Na pierwszej pętli Saint miał dużego pecha. Najpierw pękła mu opona. Był zmuszony naprawić ją owijając naokoło taśmą ducktape i opaskami typu zip (dobrze że rozdawali takie solidne na Imagisie do przyczepienia numeru startowego na rower :) ), kilkanaście kilometrów później złapał jeszcze gumę, tym razem w przednim kole. Cezariusz w tym czasie był już na nawrotce drugiej pętli w Jasienicy. Etap rowerowy zakończył się z przewagą ok. 3 godzin Cezariusza nad Saintem. Pogoda w dalszym ciągu nie była najlepsza. Po burzy jaka na szczęście ich ominęła bokiem, zaczęły się przelotne deszcze, które dokuczały zawodnikiem przez następne parę godzin. Na odcinku pieszym Cezaremu w dalszym ciągu szło nieźle i zakończył rywalizację o godz. 21:45 po 14 godz i 29 minutach zmagań. 13 minut po północy, na 3 minuty i 45 sekund przed upływem limitu, rywalizację ukończył drugi zawodnik – Tomek Kuligowski.
Zawodnicy mimo wielkiego zmęczenia byli zadowoleni, chociaż Cezary powiedział że: „już nigdy w życiu” czy coś w tym stylu :). Myślę jednak że jak za rok impreza się odbędzie znowu zobaczymy go na starcie.
Uwaga chętni do startu za rok ! Ze względu na charakter imprezy przewidywana ilość miejsc na liście startowej będzie wynosić tylko 15 osób. Radzimy zapisywać się już teraz :)
Irzi Rajder
Zdjęcia z imprezy:

żona Cezarego (skoro taki misiek jak Saint startuje to za rok może i ja spróboję
?) , Irzi i Saint - narada organizatorów

Saint i Cezary - ostatnie wskazówki n/t trasy

triathlonowy rower Sainta gotowy do drogi

maszyna Cezarego

Ktoś sie topi !?! nie, to tylko Saint porusza się we mgle :)

znowu Saint, czasami znika zupełnie pod wodą

Cezariusz płynie jak wodolot

Total Immersion to jest to !

Cezariusz na finiszu pływania




coś się kotłuje w wodzie :)

to tylko Saint

siedzieć dwie godziny w wodzie o temp 21 stopni i wychodzić z uśmiechem, to
chyba jedyna zaleta dodatkowych 10 kg tłuszczu

Cezariusz na trasie biegowej

nawrotka

i tak w kółko Macieja


tankowanie paliwa w locie




Saint jeszcze "świeży"


ale tu dzis ruch jak w ulu

jedni już kończą, a inni zaczynają